czwartek, 20 czerwca 2013

Rozdział VIII

                                                      - z perspektywy Zayna -

  Szedłem po parku dłuższą  chwile . Dopóki się nie uspokoiłem . Myślałem wstydy co zrobić ale nie miałem pomysłu . Gdy zobaczyłam Violette ( była ubrana w to ,  wygląda cudownie ) . Ale  nie na długo . Czekała na kogo i ten ktoś  to był chłopak ! Pewnie jej chłopak !!!! Gdy go zobaczyła podeszła do niego i go przytuliła . Znowu byłem wciekły , ale wtedy to już poszłem nie na spacer tylko do baru .
                                              
                                                  - z perspektywy Violetty- 
  Czekam własnie na mojego brata , który mieszka w małej miejscowości koło Londynu . Wyjechał tam 5 lat temu . Bardzo za nim tęsknię . Gdy g zobaczyłam to od razu musiałam go mocno uściskać . Poszliśmy na spacer i mu wszystko  opowiedziałam o szpitalu i niespodziance od rodziców . Oczywiście pamiętał o mojej osiemnastce .
 - Moja mała siostrzyczka już niedługo będzie miała 18 lat . Jak to szybko zleciało .-powiedział .
 - Już nie taka mała jak ci się wydaje .-odpowiedziałam mu .
 - Dla mnie zawsze będziesz tą samą siostrą  , która dawała sobie pieluchę na głowę i krzyczała że jest królową Pieluchlandii  .
- Pamiętam to , ale w tedy miałam z 4 lata . A teraz prawie 18 .
 - Nic się nie zmieniłaś przez te 5 lat .
 - Każdy się zmienia nawet ty .
 - Jesteś taka podobna do ... - zamilkł i dalej nic nie mówił .
 - Do kogo ?! - dopytywałam się .
 -  Nie , nie ważne wydawało mi się - powiedział to i szedł dalej ,ale już nic nie wspominał o tej rozmowie .




Przepraszam że taki krótki nie mam weny bardzo was  z tego powodu przepraszam . :(
Mam taką prośbę : zróbmy głosowanie w komentarzach o to jakie mają być rozdziału krótkie czy długie bo nie wiem jak mam pisać . Z góry dziękuje . Pozdrawiam was wy moje marcheweczki ;) :)   ! :D