wtorek, 21 maja 2013

Proszę !

Hej, bardzo proszę o komentarze. Dodałam specjalnie dla was anonima ! Dopóki nie będzie 5 komentarzy nie będzie nowego rozdziału !
Rina

sobota, 18 maja 2013

Rozdział VII

                           - z perspektywy Zayna -
   Nie mogę się na niczym skupić. Cały czas myślę o Violettcie. Przy nagraniach śpiewałem inne piosenki niż trzeba . Chyba wszyscy już  zauważyli moją nieobecność . Mamy  spotkanie  z menażerem więc biegnę szybko żeby się nie spóźnić . Wszyscy już czekali na mnie Niall, Harry, Liam, Louis,  i Paul.
- Spóźniłeś się!! - powiedział mój menażer .
- Wiem, sory- przeprosiłem za spóźnienie .
- Dobrze,usiądź mówiłem właśnie o tym że za miesiąc ma być wasz bardzo ważny koncert.
- Co ?! - oburzyłem się.
- Co jest przecież lubicie dawać koncerty. - zdziwił się Paul.
-Ale za miesiąc nie mogę.
-Dlaczego?! - spytał zdziwiony
- Nie muszę ci mówić . To są moje sprawy osobiste .
-To mnie nie obchodzi . Masz być na tym koncercie  i koniec tematu!!!
  Trzasną drzwiami i wyszedł.
- Nie martw się coś wymyślimy - pocieszał mnie Liam.
  Oczywiście chłopaki wiedzieli o moich planach i o urodzinach Violetty.
 Niby co wymyślimy i tak tam musimy być ?! A ja jej obiecałem a teraz co mam jej powiedzieć !! - zdenerwowałem się.
  Dalej ich nie słuchałem . Wyszedłem tylko wściekły i poszedłem tam gdzie mnie oczy poniosły.
 

I jak ?
Proszę komentować.
KrejzOlka


Szkoda że nie ma komentarzy :( Ja się tu się chyba popłaczę... Nie będzie niespodzianki...
                                                                Rina

piątek, 17 maja 2013

Rozdział VI

                            - z perspektywy Nialla-
  Ta Selena bardzo mi się spodobała . Jest urocza, inteligentna  i zabawna. Muszę ja zaprosić na jakiś spacer lub randkę. Mam nadzieje że nie ma chłopaka. Dowiem się na pewno więcej od Violetty. A propos Violi to ona chyba spodobała się  Zaynowi. Wypytam o nią .
-Zayn jak tam Violetta ? - zapytałem
- Już dobrze, wypisali ją ze szpitala- odpowiedział mi.
-Ale ja nie pytam o zdrowie .
- A o co ?
- Nie udawaj że ona ci się nie podoba.
-Podoba mi się i to bardzo , ale ona może mieć chłopaka .
- A jak nie mi, to co zrobisz?
- Będę o nią walczył.
- A coś dla niej zrobiłeś ?
- Zaprosiłem ją tylko do restauracji.
- I  co ?-dopytywałem się z ciekawością.
- Jak to co, zgodziła się, było przyjemnie. Dużo się o niej dowiedziałem i zaproponowałem ,,małą imprezkę" .- Jaką ,, małą imprezkę" ? - zdziwiłem się.
-No bo ona ma za miesiąc osiemnaste urodziny i nie chciała robić dużej imprezy więc zaproponowałem że chłopaki , my , jej przyjaciółka i ona zrobimy ,, małą imprezkę".
- To super!
- No.
   Więcej nie gadaliśmy , była późna godzina więc umyliśmy się i poszliśmy spać.
 

Dziękuje że czytacie tego bloga  .
To już 6 rozdziałów jakoś to idzie.
KrejzOlka


Uuu w tym roku nieurodzaj na... komentarze !
Proszę dodawajcie je !!!
Mam nadzieję że spodobała się wam zakładka bohaterowie.
Z czasem będzie ich więcej...
                                   Rina

wtorek, 14 maja 2013

Rozdział V

                                          - z perspektywy Zayna-
  Violetta jest taka śliczna. Podoba mi się. Ciekawe czy ma chłopaka ? Chciałem o niej wiedzieć jak najwięcej.
- Jak masz na nazwisko ?- zapytałem.
-Heard- uśmiechnęła się.
-A ja ...
-Malik , to już wiem i wiedzą to chyba wszyscy fani One Direction.
- Ale ja wolę się przedstawić.
  Ponownie uśmiechnęła się do mnie.
- Ile masz lat ? - zapytałem.
- Za miesiąc będę miała osiemnaście .
- Czyli szykuje się impreza?
- Jeszce nie planowałam jak spędzę moje urodziny.
- Możemy razem z chłopakami zrobić imprezę.
-Wolę coś skromniejszego.
  Zamyśliłem się.
- Już wiem. Zrobimy ,, małą imprezkę" tylko ja , ty , twoja przyjaciółka Selena i chłopaki. Zgadzasz się?
- Jasne .
                            - z perspektywy Violetty-
   To super że Zayn zaproponował mi ,, małą imprezkę" .Delikatnie się zdziwiłam bo przecież znamy się tak krótko. Jednak po chwili doszłam do wniosku że mam wrażenie, iż znamy się od lat. Muszę powiedzieć to Sel. Na pewno się ucieszy .
  Gdy już byłam w domu opowiedziałam wszystko Selenie. Tak jak przewidywałam, ucieszyła się i to bardzo .
- A czy mogę z kimś przyjść ? -  zapytała .
- Z kim ? -  byłam zdziwiona.
-Z Markiem.
- Mnie nie ma jeden dzień , a ty już poznajesz nowych chłopaków. - zaśmiałam się .
- Poznałam go w szpitalu przy automacie . Byliśmy dzisiaj rano na spacerze i umówiliśmy się na jutro o 17.
- No to  w takim razie  gratuluję. Jaki on jest ?
- On jest ...hmm...odważny.. potrafi mnie rozbawić kiedy jestem smutna... i ... umie mnie słuchać .
- Czyli same pozytywy.
- No można tak powiedzieć.
- Jak to ?!
-No, bo on mi nie chce nic o sobie mówić . Jest taki tajemniczy.
-Jak cię lepiej pozna  to otworzy się przed tobą.
- Dzięki.
-Nie ma za co.
-Jest za co. Przede wszystkim za to że jesteś moją przyjaciółką.
 


JUŻ 5 ROZDZIAŁ.
PROSZĘ O SZCZERE KOMENTARZE .
KrejzOlka


Z dedykacją dla Ady Kamili :) PS. Mogę zdradzić że czeka was wszystkich niespodzianka...
 Rina

niedziela, 12 maja 2013

:(

                                             Proszę dawać komentarze jestem zawiedziona  tym że nie komentarzy bardzo proszę o kom. !!! :) KrejzOlka

sobota, 11 maja 2013

Rozdział VI

                                          

                                                                   -z perspektywy Violetty-  

  Następnego dnia lekarze powiedzieli że na razie nic się nie dzieje to mogę wracać do domu, ale  jakby  coś się działo to od razu mam się zgłosić . Gdy wychodzili, jeden z nich powiedział:
- Na korytarzu czeka na ciebie kolega i pyta czy może wejść.
-Proszę go  zawołać .- odpowiedziałam.
  Po chwili wszedł Zayn.
-Cześć.- powiedział .
- Hej.- odpowiedziałam mu.
-Jak tam zdrówko?
-U mnie dobrze.
-Wiedzą coś?
-Nie , ale mogę iść do domu.
-Naprawdę?
-Tak. Jest z tobą Selena?
-Nie, przyszedłem sam.
-Szkoda.
- Dlaczego?
-Bo ona ma auto i teraz nie wiem jak się dostanę do hotelu.
-Ja cię zawiozę.
-A mógłbyś?
-Oczywiście , dla ciebie wszystko.
-Dzięki , to za 15 minut będę gotowa.
-Oki , będę czekał przed szpitalem.
  Nic mu nie powiedziałam . Jak wyszedł to umyłam się szybko i ubrałam się w to . Spakowałam się i poszłam do Zayna .
- Szybka jesteś. - powiedział.
-Dzięki.
- No, to jedziemy ?
- Jasne .
 W samochodzie była niezręczna cisz. Gdy auto się zatrzymało to zauważyłam że nie jesteśmy przed moim hotelem.
- Gdzie jesteśmy?- zapytałam.
-Koło restauracji  ,,Nandos,,. Muszę cię trochę poznać.
  Uśmiechnęłam się tylko i poszłam razem z nim do restauracji.
 


Bardzo proszę o komentowanie.
Dziękuje tym co czytają ten blog.
KrejzOlka


   Widzę że komentarzy jak nie było tak nie ma. Oczywiście standardowo FOCH. Tak ponadto rozdział szczególnie szybko dodany ze względu na Adę. Mam nadzieję że ona wie że mówię o niej. Dziękuje za wejścia, ale to nie zmniejsza focha. Pozdrówka !
                                                                Rina

wtorek, 7 maja 2013

Rozdział III

     STRONA NA FB:  https://www.facebook.com/bowszytkojestmozliwe                     -
                                    z perspektywy  Zayna-
            Ale ona słodka . Ciekawe co jej się stało ? Muszę szybko zawieść ją do szpitala.
  Gdy zaparkowałem koło szpitala wziąłem Violettę na ręce i pobiegłem do przychodni. Od razu ja przyjęli . Po jakichś dwóch godzinach lekarz powiedział że jest jeszcze nieprzytomna, ale mogę wejść , ale tylko na chwile bo nie są pewni co jej jest . Wszedłem .Leżała tam taka słodka i niewinna . Otworzyła oczy i zapytała.
-Gdzie ja jestem ?
-Cześć, jestem Zayn Malik.Jesteś w szpitalu. Przywiozłem cię tutaj. Twoja przyjaciółka się zamartwia.
-Co się stało?
-Zemdlałaś po tym jak ci poleciała krew z nosa.Dobrze się teraz czujesz ?

-Dobrze, ale...
   Nie zdążyła nic powiedzieć bo do pokoju wpadła jej przyjaciółka.
                            - z perspektywy Violetty-
  Gdy zobaczyłam Zayna to byłam zaskoczona.Ale wszystko mi wytłumaczył. Miałam się spytać jak to się stało że on tu jest, ale Sel mi przeszkodziła . Zaczęła mnie tulić i zadawać dużo pytań . Gdy się zorientowałam o co chodzi Zayna już nie było. Pewnie już sobie poszedł.Na chwilę zrobiło mi się przykro.Pewnie o mnie zapomni. Nic dziwnego- przecież miał miliony fanek ładniejszych ode mnie. Jednak nie miałam czasu się martwić. Odpowiadałam co chwila na pytania Seleny. A jak już ich nie miała, to zaczęła opowiadać co się stało.
 


 Proszę o komentarze .
Sorry za błędy.
KrejzOlka


   Siema !
  Musicie wybaczyć Krejzi za krotki rozdział. Po pierwsze, uważam że lepiej przeczytać krótkie. Mniej człowiek oczy męczy, chodź KrejzOlka świetnie pisze (moim zdaniem). Ponadto foch for ever na 5 minut za to, że nie piszecie komentarzy. Za karę (chyba że będzie komentarz musi być komentarz !) opublikowanie następnego będzie trwało 5 minut dłużej. Blog zostanie przebudowany w grafice, więc nie przyzwyczajajcie się do obecnej.Ja lecę narka !
                                                                                               Rina
PS:Jak bęszie nużo komentarzy to opublikuję coś od siebie ajak nie to znowu strzelam focha !
                                                                                               R.


czwartek, 2 maja 2013

Rozdział II

                                        | z perspektywy Violetty|
Mama  i tato załatwili wszystko w szkole . Pozdawałam co trzeba i jutro lecę
do Londynu ( oczywiście razem z Sel ,bo ona jest starsza o 2 miesiące ) .
  Jestem już spakowana . Idę teraz do Sel pomóc jej się spakować , bo jak zawsze ona się pakuje to baaaaaaaaarrrrddddzzzzooo   długo . Jak już ją  spakowałyśmy to poszłam do domu. Przebrałam  się w spodenki i luźną koszulkę . Poszłam spać  bo była godzina 22  , a lot mamy o 5 rano , czyli muszę wstać około 3 .
   - Rano-
  Jak wstałam to się umyłam  i ubrałam w to. Od razu wzięłam walizkę i pojechałam do Sel.  Była  ubrana w to .Było wpół do piątej więc mama Seleny zawiozła nas  na lotnisko  . W samolocie zasnęłam tak jak moja przyjaciółka . Dopiero godzinę przed lądowaniem obudziłyśmy się . Gdy lądowaliśmy byłam bardzo szczęśliwa  . Po  wybraniu walizek i mojej gitary pojechałyśmy taksówką do hotelu.Hotel był cudowny , tak jak nasze pokoje.Gdy się przebrałyśmy( ja w to , a Sel w to). Poszłyśmy odwiedzić Londyn na początku było super ,ale po jakiejś godzinie zabłądziłyśmy. Zrobiło się późno i ciemno . Strasznie się bałam, ale nie tylko ja ( moja przyjaciółka też) .
                                         - z perspektywy Seleny-
  Błądziłyśmy kilka godzin. Gdy Viola zrobiła się blada to się zatrzymałyśmy . Po chwili mojej przyjaciółce zrobiło się gorzej. Zaczęła jej lecieć krew z nosa . W  dali zobaczyłam dwóch chłopaków po chwili dołączyli do nich trzech innych.   Bardzo  się  przestraszyłam .Nawet nie zauważyłam kiedy Viola zemdlała. Zaczęłam panikować. Piątka chłopaków podeszła do mnie . To byli One Direction!
  Zayn zapytał :
-Cześć, co jej się stało ? - powiedział wskazując na Viole.
-Nie wiem.- powiedziałam zapłakana.
-Jak się nazywasz ?- zapytał Niall.
-Selena a ona to Violetta .
-Zawiozę ją do szpitala .- powiedział Zayn.
-Jadę z tobą .- powiedziałam .
- Nie ty jedz z Niallem a ja i Harry pojedziemy z nią dobrze ?- zapytał.
-Tak.- powiedziałam powstrzymując łzy.
I jak wam się podoba ?
   Proszę o szczere komentarze .
  KrejzOlka 


 Hej !
To ja Rina. Chciałabym bardzo podziękować za ponad 120 wejść na tego bloga. Wiem że to mało (orientuje się lepiej niż Krejzi) ale dla nas to i tak sukces. Przykro mi i Krejzi że nie ma komentarzy i tylko jedna osoba była tak miła że komentarz dała (serdecznie dziękujemy). Blog zamierzamy przebudować bo obecna grafika jest do bani. Zamierzamy zrobić profil na facebook'u. Miło się z wami gada ale niestety lecę. A więc macie pozdrowienia od niej i ode mnie. Serdecznie zapraszam na polubienia nas na fb (kiedy w końcu zrobimy stronkę). Pozdro !
Rina 
1. Tekst jest oryginalnymi myślami Krejzi. Nie odpowiadam za zdania więc w razie czego niekontrolowane wybuchy śmiechu nie są przeze mnie :P
                                                                  R.