| z perspektywy Violetty|
Mama i tato załatwili wszystko w szkole . Pozdawałam co trzeba i jutro lecę
do Londynu ( oczywiście razem z Sel ,bo ona jest starsza o 2 miesiące ) .
Jestem już spakowana . Idę teraz do Sel pomóc jej się spakować , bo jak zawsze ona się pakuje to baaaaaaaaarrrrddddzzzzooo długo . Jak już ją spakowałyśmy to poszłam do domu. Przebrałam się w spodenki i luźną koszulkę . Poszłam spać bo była godzina 22 , a lot mamy o 5 rano , czyli muszę wstać około 3 .
- Rano-
Jak wstałam to się umyłam i ubrałam w to. Od razu wzięłam walizkę i pojechałam do Sel. Była ubrana w to .Było wpół do piątej więc mama Seleny zawiozła nas na lotnisko . W samolocie zasnęłam tak jak moja przyjaciółka . Dopiero godzinę przed lądowaniem obudziłyśmy się . Gdy lądowaliśmy byłam bardzo szczęśliwa . Po wybraniu walizek i mojej gitary pojechałyśmy taksówką do hotelu.Hotel był cudowny , tak jak nasze pokoje.Gdy się przebrałyśmy( ja w to , a Sel w to). Poszłyśmy odwiedzić Londyn na początku było super ,ale po jakiejś godzinie zabłądziłyśmy. Zrobiło się późno i ciemno . Strasznie się bałam, ale nie tylko ja ( moja przyjaciółka też) .
- z perspektywy Seleny-
Błądziłyśmy kilka godzin. Gdy Viola zrobiła się blada to się zatrzymałyśmy . Po chwili mojej przyjaciółce zrobiło się gorzej. Zaczęła jej lecieć krew z nosa . W dali zobaczyłam dwóch chłopaków po chwili dołączyli do nich trzech innych. Bardzo się przestraszyłam .Nawet nie zauważyłam kiedy Viola zemdlała. Zaczęłam panikować. Piątka chłopaków podeszła do mnie . To byli One Direction!
Zayn zapytał :
-Cześć, co jej się stało ? - powiedział wskazując na Viole.
-Nie wiem.- powiedziałam zapłakana.
-Jak się nazywasz ?- zapytał Niall.
-Selena a ona to Violetta .
-Zawiozę ją do szpitala .- powiedział Zayn.
-Jadę z tobą .- powiedziałam .
- Nie ty jedz z Niallem a ja i Harry pojedziemy z nią dobrze ?- zapytał.
-Tak.- powiedziałam powstrzymując łzy.
I jak wam się podoba ?
Proszę o szczere komentarze .
KrejzOlka
Hej !
To ja Rina. Chciałabym bardzo podziękować za ponad 120 wejść na tego bloga. Wiem że to mało (orientuje się lepiej niż Krejzi) ale dla nas to i tak sukces. Przykro mi i Krejzi że nie ma komentarzy i tylko jedna osoba była tak miła że komentarz dała (serdecznie dziękujemy). Blog zamierzamy przebudować bo obecna grafika jest do bani. Zamierzamy zrobić profil na facebook'u. Miło się z wami gada ale niestety lecę. A więc macie pozdrowienia od niej i ode mnie. Serdecznie zapraszam na polubienia nas na fb (kiedy w końcu zrobimy stronkę). Pozdro !
Rina
1. Tekst jest oryginalnymi myślami Krejzi. Nie odpowiadam za zdania więc w razie czego niekontrolowane wybuchy śmiechu nie są przeze mnie :P
R.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz