czwartek, 2 maja 2013

Rozdział II

                                        | z perspektywy Violetty|
Mama  i tato załatwili wszystko w szkole . Pozdawałam co trzeba i jutro lecę
do Londynu ( oczywiście razem z Sel ,bo ona jest starsza o 2 miesiące ) .
  Jestem już spakowana . Idę teraz do Sel pomóc jej się spakować , bo jak zawsze ona się pakuje to baaaaaaaaarrrrddddzzzzooo   długo . Jak już ją  spakowałyśmy to poszłam do domu. Przebrałam  się w spodenki i luźną koszulkę . Poszłam spać  bo była godzina 22  , a lot mamy o 5 rano , czyli muszę wstać około 3 .
   - Rano-
  Jak wstałam to się umyłam  i ubrałam w to. Od razu wzięłam walizkę i pojechałam do Sel.  Była  ubrana w to .Było wpół do piątej więc mama Seleny zawiozła nas  na lotnisko  . W samolocie zasnęłam tak jak moja przyjaciółka . Dopiero godzinę przed lądowaniem obudziłyśmy się . Gdy lądowaliśmy byłam bardzo szczęśliwa  . Po  wybraniu walizek i mojej gitary pojechałyśmy taksówką do hotelu.Hotel był cudowny , tak jak nasze pokoje.Gdy się przebrałyśmy( ja w to , a Sel w to). Poszłyśmy odwiedzić Londyn na początku było super ,ale po jakiejś godzinie zabłądziłyśmy. Zrobiło się późno i ciemno . Strasznie się bałam, ale nie tylko ja ( moja przyjaciółka też) .
                                         - z perspektywy Seleny-
  Błądziłyśmy kilka godzin. Gdy Viola zrobiła się blada to się zatrzymałyśmy . Po chwili mojej przyjaciółce zrobiło się gorzej. Zaczęła jej lecieć krew z nosa . W  dali zobaczyłam dwóch chłopaków po chwili dołączyli do nich trzech innych.   Bardzo  się  przestraszyłam .Nawet nie zauważyłam kiedy Viola zemdlała. Zaczęłam panikować. Piątka chłopaków podeszła do mnie . To byli One Direction!
  Zayn zapytał :
-Cześć, co jej się stało ? - powiedział wskazując na Viole.
-Nie wiem.- powiedziałam zapłakana.
-Jak się nazywasz ?- zapytał Niall.
-Selena a ona to Violetta .
-Zawiozę ją do szpitala .- powiedział Zayn.
-Jadę z tobą .- powiedziałam .
- Nie ty jedz z Niallem a ja i Harry pojedziemy z nią dobrze ?- zapytał.
-Tak.- powiedziałam powstrzymując łzy.
I jak wam się podoba ?
   Proszę o szczere komentarze .
  KrejzOlka 


 Hej !
To ja Rina. Chciałabym bardzo podziękować za ponad 120 wejść na tego bloga. Wiem że to mało (orientuje się lepiej niż Krejzi) ale dla nas to i tak sukces. Przykro mi i Krejzi że nie ma komentarzy i tylko jedna osoba była tak miła że komentarz dała (serdecznie dziękujemy). Blog zamierzamy przebudować bo obecna grafika jest do bani. Zamierzamy zrobić profil na facebook'u. Miło się z wami gada ale niestety lecę. A więc macie pozdrowienia od niej i ode mnie. Serdecznie zapraszam na polubienia nas na fb (kiedy w końcu zrobimy stronkę). Pozdro !
Rina 
1. Tekst jest oryginalnymi myślami Krejzi. Nie odpowiadam za zdania więc w razie czego niekontrolowane wybuchy śmiechu nie są przeze mnie :P
                                                                  R. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz