- z perspektywy Zayna -
Nie mogę się na niczym skupić. Cały czas myślę o Violettcie. Przy nagraniach śpiewałem inne piosenki niż trzeba . Chyba wszyscy już zauważyli moją nieobecność . Mamy spotkanie z menażerem więc biegnę szybko żeby się nie spóźnić . Wszyscy już czekali na mnie Niall, Harry, Liam, Louis, i Paul.
- Spóźniłeś się!! - powiedział mój menażer .
- Wiem, sory- przeprosiłem za spóźnienie .
- Dobrze,usiądź mówiłem właśnie o tym że za miesiąc ma być wasz bardzo ważny koncert.
- Co ?! - oburzyłem się.
- Co jest przecież lubicie dawać koncerty. - zdziwił się Paul.
-Ale za miesiąc nie mogę.
-Dlaczego?! - spytał zdziwiony
- Nie muszę ci mówić . To są moje sprawy osobiste .
-To mnie nie obchodzi . Masz być na tym koncercie i koniec tematu!!!
Trzasną drzwiami i wyszedł.
- Nie martw się coś wymyślimy - pocieszał mnie Liam.
Oczywiście chłopaki wiedzieli o moich planach i o urodzinach Violetty.
Niby co wymyślimy i tak tam musimy być ?! A ja jej obiecałem a teraz co mam jej powiedzieć !! - zdenerwowałem się.
Dalej ich nie słuchałem . Wyszedłem tylko wściekły i poszedłem tam gdzie mnie oczy poniosły.
I jak ?
Proszę komentować.
KrejzOlka
Szkoda że nie ma komentarzy :( Ja się tu się chyba popłaczę... Nie będzie niespodzianki...
Rina
Bardzo ciekawe czekam na dalsze części!!!
OdpowiedzUsuń