-z perspektywy Violetty-
Następnego dnia lekarze powiedzieli że na razie nic się nie dzieje to mogę wracać do domu, ale jakby coś się działo to od razu mam się zgłosić . Gdy wychodzili, jeden z nich powiedział:
- Na korytarzu czeka na ciebie kolega i pyta czy może wejść.
-Proszę go zawołać .- odpowiedziałam.
Po chwili wszedł Zayn.
-Cześć.- powiedział .
- Hej.- odpowiedziałam mu.
-Jak tam zdrówko?
-U mnie dobrze.
-Wiedzą coś?
-Nie , ale mogę iść do domu.
-Naprawdę?
-Tak. Jest z tobą Selena?
-Nie, przyszedłem sam.
-Szkoda.
- Dlaczego?
-Bo ona ma auto i teraz nie wiem jak się dostanę do hotelu.
-Ja cię zawiozę.
-A mógłbyś?
-Oczywiście , dla ciebie wszystko.
-Dzięki , to za 15 minut będę gotowa.
-Oki , będę czekał przed szpitalem.
Nic mu nie powiedziałam . Jak wyszedł to umyłam się szybko i ubrałam się w to . Spakowałam się i poszłam do Zayna .
- Szybka jesteś. - powiedział.
-Dzięki.
- No, to jedziemy ?
- Jasne .
W samochodzie była niezręczna cisz. Gdy auto się zatrzymało to zauważyłam że nie jesteśmy przed moim hotelem.
- Gdzie jesteśmy?- zapytałam.
-Koło restauracji ,,Nandos,,. Muszę cię trochę poznać.
Uśmiechnęłam się tylko i poszłam razem z nim do restauracji.
Bardzo proszę o komentowanie.
Dziękuje tym co czytają ten blog.
KrejzOlka
Widzę że komentarzy jak nie było tak nie ma. Oczywiście standardowo FOCH. Tak ponadto rozdział szczególnie szybko dodany ze względu na Adę. Mam nadzieję że ona wie że mówię o niej. Dziękuje za wejścia, ale to nie zmniejsza focha. Pozdrówka !
Rina
Super piszecie !!! Domyślacie się kto to ,Nasępny rozdział ma byc z dedykiem!! Piszcie dalej
OdpowiedzUsuńAda 1D